Blokowanie stron to tracone pieniądze?

Od wieli miesięcy na całym świecie forsowane są zapisy prawne dotyczące praw autorskich. W mniejszym bądź większym zakresie maja one za zadanie ograniczać zjawisko piractwa. W październiku tego roku w USA uchwalono „The Stop Online Piracy Act” (SOPA).Ten akt prawny może wprowadzić w USA takie środki walki z piractwem, jak przejmowanie domen, odcinanie stron od wpłat i reklam oraz cenzurowanie wyszukiwarek. Blokady będą mogły dotyczyć także zagranicznych stron, zatem USA może mieć niebawem cenzurę podobną do chińskiej, ale służącą ochronie interesów przemysłu rozrywkowego. Według zwolenników i lobbystów ustawa jest niezbędna w celu wzmocnienia egzekwowania praw autorskich w szczególności wobec zagranicznych stron internetowych. To z kolei oznacza, że firmy z przemysłu muzycznego czy filmowego będą posiadały narzędzie do blokowania, usuwanie, a nawet przejmowania domen, nie tylko na terenie USA.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pewna dodatek do Firefox o nazwie „The Pirate Bay Dancing”, który omija (dzięki przekierowaniu przez różne serwery proxy) blokady adresów IP nałożonych na najpopularniejszy serwis torrentowy. Jest to bezpośrednia odpowiedź na projekty ustaw SOPA oraz PIPA, które mają na stałe wprowadzić możliwość blokowania adresów IP oraz DNS.

Jest to bardzo drogie rozwiązanie, które nigdy nie będzie w stanie skutecznie zablokować strony. Niestety za wszystkie te mechanizmy zapłacą obywatele. Wydawałoby się, że w dobie kryzysu, tego typu wydatki powinny być ograniczone, najwidoczniej koncerny medialne mają na ten temat inne zdanie.

Podziel się na:
  • Digg
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • OSnews
  • Pinger
  • Sfora
  • Wykop
  • Śledzik


Blokowanie stron to tracone pieniądze? jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0 Unported License.
W oparciu o utwór dostępny pod adresem http://www.internetblackout.org/blokowanie-stron-to-tracone-pieniadze,0.html
101 wyświetleń

Dodaj odpowiedź