W dzisiejszej części zajmiemy się sprawą ważną dla ludzie niepełnosprawnych, ale nie tylko. ACTA wprost stanowi, iż tworzenie utworów na podstawie już istniejących jest nielegalne, tworzy to pewnego rodzaju precedens, który w znacznym stopniu ogranicza bądź odbiera prawo do informacji osobom niepełnosprawnym. Szczególną uwagę należy zwrócić, na fakt, iż większość dokumentów, które nadają się do odtworzenia przez osoby niepełnosprawne, stanowią utwory zależne.
W sytuacji, w której tworzenie takich utworów staje się nielegalne, większa część niepełnosprawnych, w tym w szczególności osoby niewidome i niedowidzące, nie będą miały możliwości zapoznania się z danym dziełem. Zmiana prawa, która nakazana jest w ACTA spowoduje spadek liczby tłumaczeń utworów literackich, artykułów, czy wiadomości na język Braille’a, materiały audio, tekst powiększany etc. Większość takich przedruków wysyłana jest przez sieć, co stanowi naruszenie artykułu 27 punkt 1.
SEKCJA 5: ARTYKUŁ 27 PUNKT 1
Każda Strona zapewnia w swoim prawodawstwie, w stopniu określonym w sekcjach 2 (Dochodzenie i egzekwowanie praw w postępowaniu cywilnym) i 4 (Dochodzenie i egzekwowanie praw w postępowaniu karnym) dostępność procedur dochodzenia i egzekwowania, tak, aby umożliwić skuteczne działania przeciwko naruszaniu praw własności intelektualnej, które odbywa się w środowisku cyfrowym, w tym doraźne środki zapobiegające naruszeniom i środki odstraszające od dalszych naruszeń.
Każdy chyba zdaje sobie sprawę, że osoby, które tworzą tego typu utworzy, nie posiadają do nich praw autorskich, a występowanie z wnioskiem do właściciela praw może odstraszyć każdego. Trzeba tu wziąć pod uwagę niechęć właścicieli praw do dzielenie się nimi.
Wyobraźmy sobie, zatem taka sytuację, że jeden z naszych znajomych jest niewidomy. W związku z tym, iż znamy alfabet Braille’a, zostaliśmy poproszeni o przetłumaczenie jakiegoś artykułu. Tłumaczenie zajmuje nam sporo czasu, bowiem część tłumaczeń musimy zlecić komputerowi. Nasz znajomy jest tak zadowolony z owego tłumaczenia, że postanawia podzielić się nim z innymi niewidomymi osobami. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że właściciel praw autorskich do oryginału dowiedział się o tym, a sprawę zgłosił policji. Przecież nie zarabia na tym dziele, gdyż ktoś przepisał je na alfabet Braille’a i udostępnia za darmo w sieci. Oczywiście zostaniemy oskarżeni o łamanie praw autorskich, prawdopodobnie dorobek naszego życia zostanie zarekwirowany, a my sami będziemy się włóczyć po sądach. Na tym niestety nie koniec, nasz niewidomy znajomy również popełnił przestępstwo i będzie musiał odpowiedzieć przed prawem. Wtedy właśnie zadamy sobie to pytanie, „Dlaczego autor nie napisał tego w alfabecie Braille’a?” – Odpowiedź jest prosta – za takie tłumaczenie nikt mu nie zapłacił.
Możliwe, zatem jest, że nie wykonamy tłumaczenia dla naszego znajomego zwyczajnie ze strachu. ACTA, bowiem wskazuje, ze Strona – a w tym przypadku Polska – ma zapewnić takie środki, które skutecznie odstraszą nas od naruszeń. Może być to kara więzienia od roku do 20 lat, ale równie dobrze może być to konfiskata i przepadek naszego mienia. Musimy pamiętać, że osoby niepełnosprawne również mają prawo do dostępu do informacji, literatury etc. Czy w imię wzbogacania się jednej grupy, możemy pozbawiać praw osoby niepełnosprawne?
W marcu 2007 Polska podpisała Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych z 2006 roku, niestety w dalszym ciągu nie jest ona ratyfikowana. Nikt z nas nie uwierzy, że w tej kwestii są spory, nikt tez nie uwierzy, że ktokolwiek jest przeciwny. Dlaczego zatem prace nad ACTA są przeprowadzane w tak szybkim tempie? Dlaczego rząd mówi o ratyfikacji ACTA za kilka miesięcy? Czy właściciele praw autorskich mają większe prawa, czy może większą siłę przebicia?
Panie premierze, trzeba być konsekwentnym, zamiast działać na oślep. Nie chcemy uwierzyć w złą wolę rządzących, ale działanie wbrew woli narodu, nie podjęcie dyskusji na tematy, które mogą w bardzo dużym stopniu wpłynąć na kształtowanie twórczości itd., nie jest godną postawą szefa rządu. Oczywiście możemy się mylić, możliwe, że to tylko ignorancja i niewiedza skłania premiera do podpisywania takich dokumentów, a może to tylko analfabetyzm internetowy? Tak czy inaczej wstydzimy się, że ktoś taki ma czelność mówić, co jest lepsze dla niepełnosprawnych.
SEKCJA 5: ARTYKUŁ 27 PUNKT 3
Każda Strona dąży do wspierania wspólnych wysiłków przedsiębiorców na rzecz skutecznego zwalczania naruszeń praw związanych ze znakami towarowymi, praw autorskich lub pokrewnych, przy jednoczesnym zachowaniu zgodnej z prawem konkurencji oraz, zgodnie z prawodawstwem Strony, podstawowych zasad, takich jak wolność słowa, sprawiedliwy proces i prywatność.
Artykuł 27 punkt 3 nakłada na Stronę obowiązek działania wraz z właścicielami praw autorskich w celu zwalczania naruszeń. Obecnie podobnym zjawiskiem są „Złote Blachy”, które stanowią swego rodzaju łapówkę. Takie działania mogą stwarzać patologie, które mogą odbić się na bezpieczeństwie obywateli. Przecież wiadomym jest, iż Policjant, który dostanie „specjalny dodatek” za walkę z piratami, nie będzie w tym samym czasie pilnował porządku na ulicach. Spowoduje to spadek efektywności służb w zwalczaniu prawdziwej przestępczości, ale jakie będą statystyki – już widzimy te nagłówki – „Zatrzymano już 20,000 piratów, którzy robili zdjęcia pod pałacem kultury”.