Ten oto manifest był w mniejszym bądź większym stopniu przedstawiony podczas „debaty” w KPRM. Niestety spotkanie nie było zaskoczeniem, a forma prowadzenia rozmów była nie do przyjęcia. Premier dał jasno do zrozumienia, że nie ma pojęcia na temat ACTA, co nie zmieniło faktu, że twardo stał w na swoim stanowisku i nie przyjmował żadnych argumentów, a nawet był tak uprzejmy, że stracił panowanie na sobą. Co w naszej opinii nie powinno się zdarzyć osobie na takim stanowisku.
Szanowny panie Premierze, Szanowni Państwo
Z wielkim zdumieniem przyjęliśmy fakt podpisania przez polski rząd umowy handlowej ACTA bez konsultacji społecznych. Te, o których mówił pan minister Zdrojewski były tylko jednostronną aprobatą i nie odzwierciedlały problemu jakim jest ACTA. Zaproszenie tylko i wyłącznie organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, koncernów „mediowych” czy wydawców, w naszej opinii było zamachem na demokrację i dziwimy się, że nikt nie odpowiedział za to osobiście. Jesteśmy zbulwersowani kolejną próbą ukrycia przed społeczeństwem zmian legislacyjnych, które powodują tyle kontrowersji. Protesty, które w ostatnich tygodniach nawiedzają Polskę nie są, jak zakłada rząd, związane tylko z Internetem. Problem ACTA jest dużo szerszy, a koncentrowanie się na samym Internecie jest ignorancją i nieznajomością treści owej umowy. Zastanawiamy się zatem, na jakiej podstawie polski rząd zdecydował się na podpisanie ACTA ,nie mając odpowiednich analiz, a opierając się jedynie na opiniach organizacji związanych z prawami autorskimi i patentami?!
Jednocześnie chcielibyśmy wyjaśnień dotyczących tzw. Złotych Blach, które to przez „Koalicję Antypiracką” wręczane są umundurowanej i uzbrojonej formacji służącej społeczeństwu i przeznaczonej do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. W naszej opinii tego typu nagrody są niczym łapówki, które wręczane na oczach wszystkich stawiają ponad prawem jedną z grup. Czy zatem mordercy, złodzieje czy wandale mogą ustanowić nagrodę np. „Złote skrzydła”, które będą wręczać służbą mundurowym w zamian za niską wykrywalność przestępstw? Takie działania powinno być przecież sprzeczne z prawem, a nie koncesjonowane przez umowy międzynarodowe. W świetle rozmów na temat ACTA, taka informacja jest bardzo istotna. Możemy przecież zakładać, że tego typu nagrody odwiodą służby mundurowe od codziennej pracy i skierują je do walki z piractwem. Zjawisko to jest bardzo niebezpieczne, a jednocześnie traktuje służby mundurowe jako prywatną policję grup interesu. Podobne zapisy znajdują się w art. 26 umowy ACTA, który jest sprzeczny z obecnie obowiązującym prawem, choć jego stosowanie prawdopodobnie jest nagminnie wymuszane przez właścicieli praw autorskich. Obecnie Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych zakłada, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Czy mogą państwo sobie zatem wyobrazić, że po wejściu w życie ACTA służby mundurowe zamiast pilnować bezpieczeństwa obywateli będą w zamian za nagrody, łapać „piratów”? Czy są państwo sobie w stanie wyobrazić do czego takie działania doprowadzą?
Kolejną sprawą jest nie poruszane dotąd niebezpieczeństwo dotyczące pracy i polityki społecznej. Jak zapewne państwo wiedzą duża część leków sprzedawanych w aptekach to tzw. zamienniki. Tańsze odpowiedniki drogich leków. Wprowadzenie do polskiego prawa umowy ACTA wyeliminuje nie tylko tańsze leki, ale również firmy, które obecnie je produkują. Doprowadzi to do zwiększenia bezrobocia, które obecnie nie jest najniższe, a osoby, które brały udział w produkcji tych leków zostaną oskarżone przynajmniej o pomocnictwo, jak nie o samo łamanie praw. Firmy posiadające patenty zapewne będą dążyły do wysokich odszkodowań, co doprowadzi do zwiększenia ubóstwa, a to z kolei może doprowadzić do zbiorowego załamania psychicznego i w efekcie do zwiększenia się zjawiska samobójstw. Oczywiście jest to najczarniejszy scenariusz, ale przecież rząd nie pokusił się aby rozwiać tego typu wątpliwości. Zatem jak można tak bezczelnie kłamać i mówić, że obecny stan prawy przyczynia się do zagrożenia zdrowia i bezpieczeństwa europejskich obywateli?! Jak zatem można zakładać że ACTA nie zmienia niczego w prawie, a jednocześnie jest mniej restrykcyjna od obecnych przepisów?!
Nie chciałbym teraz wprowadzać zbyt wielu elementów jednocześnie, gdyż chcę uzyskać jak najwięcej odpowiedzi i jednoznaczne stanowisko rządu ws. ACTA. Nie mniej jednak pełną listą zastrzeżeń i stanowisko Internet Blackout prześlemy w późniejszym terminie i będziemy oczekiwać szybkiego ustosunkowania się do nich.
Ostatnią sprawą, którą chciałbym poruszyć jest sam wniosek. To pytanie raczej skierowane do ministra Zdrojewskiego, Dlaczego nie zawarto we wniosku opinii ministra zdrowia, ministra pracy, ministra gospodarki czy chociażby biegłych prawników, i czy na jednostronność tego wniosku miała wpływ grupa interesu czy został on w taki sposób sporządzony nieświadomie z powodu braku znajomości umowy, i wreszcie dlaczego umowa handlowa była przekazana do ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego, a nie np. do ministerstwa gospodarki? Na jakiej podstawie ustalono, że właściwym ministerstwem jest właśnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego?
Jednocześnie uważamy, że dzisiejsza debata została przygotowana aby poprawić wizerunek rządu, bo jak można debatować na temat umowy, która nie została w pełni upubliczniona? Jak bez znajomości wszystkich dokumentów w tej sprawie mamy przygotować swoje stanowiska i dobrze rozumieć samą umowę?
Nasz przekaz jest prosty, nie zgadzamy się na ratyfikacje ACTA. Ani dziś, ani jutro, ani nigdy i nie przekonają nas argumenty od osób, które nie traktują nas poważnie. W związku z tym oczekujemy konkretnych działań, a nie zapewnień, które jak pokazują ostatnie wydarzenia, nie mają pokrycia w rzeczywistości.